Ludwika miala we wrzesniu rozpoczac nauke w czwartej klasie szkoly podstawowej. Pod koniec sierpnia jej ojciec, kpt. Stanislaw Praczyk oznajmil zonie, ze przyszedl rozkaz, by rodziny wojskowe, mieszkajace w koszarach, wyprowadzily sie. Nadeszla tez informacja, ze w razie wybuchu wojny zawodowi oficerowie zostaja nominowani o stopien wyzej.
W dowodztwie 41 pulku mowilo sie glosno, ze gdy wybuchna dzialania wojenne lotnictwo niemieckie stacjonujace w Prusach prawdopodobnie zbombarduje koszary. Byl to duzy kompleks, wybudowany jeszcze w okresie zaboru rosyjskiego. W Suwalkach stacjonowaly liczne oddzialy ze wzgledu na strategiczne polozenie miejscowosci. Skoncentrowanie znacznej liczby wojsk ulatwialo na wypadek walk szybkie przyjecie odpowiedniego ugrupowania bojowego. Podejrzenie o bombardowanie koszar potwierdzilo sie juz 2 wrzesnia. Niemieckie bombowce zrzucily bomby na dworzec kolejowy, na ktorym ladowano transporty piechoty i artylerii oraz koszary.
Poczatek wedrowki
« Mama Ludwiki
—
Wrzesien Ludwiki »