Matka Ludiwki dowiedziala sie od znajomych, ze pociag jezdzi obok odleglej o kilkanascie kilometrow od Orkli lesniczowki. Czesc osob zdecydowala sie tam pojechac. Jozefa Praczyk wynajela miejscowego chlopa. Nie chcial pieniedzy, zadal za przewoz jakiegos ubrania. Dostal plaszcz. Do lesniczowki dotarli juz noca.
- Ledwie mama polozyla nas spac pokotem wsrod innych Polakow, a do lesniczowki dotarl chlopak z drugiej lesniczowki - opowiada z drzeniem w glosie na wspomnienie tamtych chwil. - Wyslal go tamtejszy lesniczy z informacja, ze bandy ukrainskie morduja Polakow i trzeba uciekac.
Wiekszosc osob nie uwierzyla w wiadomosci. Czuli sie bezpieczni wsrod lasow, a przede wszystkim ...

Czytaj dalej »

Gdy hiobowa wiesc rozeszla sie po miescie, Jozefa Praczyk postanowila kolejny raz uciekac wraz z dziecmi. Nie zdazyla. Weszly wojska radzieckie i rozpoczela sie sowiecka okupacja. Wkrotce jednak ogloszono, ze jesli ktos mieszkal przed wojna po stronie, zajetej przez Niemcow, moze tam wrocic. Jozefa Praczyk szybko sie zdecydowala. Tym bardziej, ze Rosjanie rozpoczeli aresztowania wsrod rodzin oficerskich.
Zdecydowala sie na wyjazd do Krotoszyna, gdzie mieszkali jej rodzice, Ludwika i Jozef Drygas. To wlasnie po babce Ludwika odziedziczyla imie. Najpierw jednak trzeba bylo przejsc dwie gruntowne kontrole - sowiecka i niemiecka. Jozef Praczyk ukryla czesc rodzinnych papierow w lisie, a srebrne ...

Czytaj dalej »



Przeszukaj bloga

Strona głowna



W skrócie o blogu


Witam serdecznie na blogu poświęconemu historii świadków 2 Wojny Światowej
Stram się względnie regularnie umieszczać tutaj wszelkie zasłyszane oraz przeczytane historie osób które przeżyły ten straszny czas. Jako iż byli wtedy dziećmi, czas ten wywarł ogromne piętno na ich psychice.
Przeglądając ich wspomnienia, można odnieść wrażenie że - głównie ze względów politycznych - media kreują tamte czasy zupełnie inaczej, niżeli wyglądały one w rzeczywistości.
Zapraszam więc do zapoznania się z tamtym okresem z zupełnie innego punktu widzenia.

wybory 2010