Mama Ludwiki

Mama Ludwiki, Jozefa, nie chciala opuszczac koszar. Nie lubila przeprowadzek. Mowila, ze dopiero przyzwyczaila sie do nowego mieszkania. Wczesniej maz mial przydzial w Augustowie, gdzie byli tylko rok. Zreszta, nie wierzyla w wojne. Dopiero pod naciskiem meza i innych zon oficerow, zgodzila sie na wyjazd. Spakowali sie. Wszystkie rodziny zostaly wywiezione do Warszawy. Praczyk uwazal, ze stolica rowniez moze znalezc sie pod bombami.
- Ojciec zawiozl nas wiec do Orli nad Niemnem, gdzie mieszkal wujek, tez wojskowy, sierzant Jozef Bula - Ludwika Zolnierkiewicz wspomina poczatek wielkiej wedrowki, ktory rozpoczal sie dla niej juz na kilka dni przed wybuchem wojny.

January 14, 2009 at 6:13pm |